Data: , Źródło: Dzień Dobry Oborniki, Oborniki

Nietypową sytuacją na ostatniej sesji Rady Powiatu było ożywienie radnego, Henryka Łukaszewskiego, który przez minione 2 lata nie wykazywał większej aktywności w dyskusjach radnych. Niestety, wystąpienia Łukaszewskiego, choć pozornie zmierzające do sensownych wniosków, nie do końca były poparte merytoryką i rzetelnym przygotowaniem się do tematu. 

Już na początku sesji radny Łukaszewski zwrócił uwagę przewodniczącemu P. Gruszczyńskiemu aby ten w punkcie - wolne głosy, wnioski, interpelacje i zapytania radnych nie domagał się przy każdym pytaniu formy pisemnej oraz nie oceniał, które pytania radnych są ważne,  a które mniej ważne. Aktywność H. Łukaszewskiego wzrosła w pkt. ostatnim, w którym wrócił do kwestii inwestycyjnych powiatu, zasypując starostę Olejnika i sekretarza Sitka lawiną pytań, których ilość można by było ograniczyć, gdyby radny miast dyskutować poza salą z kolegą klubowym i dziennikarzem, uczestniczył w sesji w czasie kiedy ten punkt był omawiany.

Najpierw radnego zainteresowała cena przetargowa na termomodernizację budynku starostwa.  Kiedy okazało się, że wynosi 130 tys. zł (o czym była mowa wcześniej), radny zapytał co z pozostałą  różnicą, bo w budżecie zaplanowane jest 250 tys. zł na ten cel? Okazało się, że radny w tej kwestii pomylił się, gdyż w budżecie zaplanowano kwotę nie 250 a 160 tys.zł. a więc w tej inwestycji zaoszczędzono  nie 120 a zaledwie 30 tys. zł.  Mimo błędu i braku wiedzy, Łukaszewski kontynuował swoje wystąpienie, pytając czy Zarząd ma plan, pomysł na środki, które udało się zaoszczędzić i na bazie których można pozyskać większe, wchodząc w jakiś projekt Unii Europejskiej?  Tu też, niestety, wykazał się ograniczoną wiedzą. - Szkoda, że pana nie było w czasie, kiedy omawialiśmy ten temat- odpowiedział starosta - wiedział by pan, że lista potrzeb, którą złożyło mi 30 sołectw jest ogromna i do jej realizacji potrzebowałbym ok. 15 mln zł.  Proszę mi powiedzieć - którą z tych inwestycji wybrać? - zwłaszcza, że nad Powiatem - wiszą pilne potrzeby remontów dachów w ZS Cegielskiego i obornickim LO,  o konieczności rozbudowy szpitala pod groźbą jego likwidacji nie wspomnę.

- Powinien pan też wiedzieć- dołączył do dyskusji Piotr Sitek- - że jesteśmy na końcówce pierwszego rozdania środków z UE, przeznaczonych na drogi i chodniki i nie ma szans na ich pozyskanie. Również nie ma możliwości pozyskania ich na rozbudowę szpitala.  WFOŚ nie zamierza dopłacać do remontów dachów, a budowa z funduszy tzw. schetynówek przewiduje zaledwie 30% dofinansowania, nam pozostaję 70% czyli jest również  poza realiami naszych możliwości. Priorytetem dla powiatu jest teraz obornicki SP ZOZ, w którym w 2011 roku hospitalizowano 7 000 pacjentów, a 40 000 pacjentów skorzystało z przychodni przyszpitalnych. Proszę mi pokazać bardziej ważną i potrzebną instytucję w tym powiecie.  Co powiedzą mieszkańcy jeśli w 2017 roku będzie trzeba wykreślić tę placówkę z ewidencji szpitali dlatego, że nie dostosowaliśmy go do wytycznych dyrektywy.

Radny Łukaszewski, którego obnażono luki w wiedzy na temat pozyskiwania środków zewnętrznych przeniósł wiec swoje dociekania na szpital. Pochwalił się, że oglądał jakiś program telewizyjny, z którego wynikało , że jeśli szpital  dopuści do zadłużenia, to będzie je musiał pokryć powiat.

- Owszem, ale zadłużenie szpitala a dostosowanie go do wymogów Ministra Zdrowia to dwie, różne sprawy -odpowiedział sekretarz, znowu udowadniając Łukaszewskiemu, że ten zadaje "pytania z rękawa" . Na zarzut łukaszewskiego, że temat szpitala jest ciągle odsuwany, sekretarza zaprzeczył, starając się spokojnie wyjaśnić, że  starosta zlecił audyt, iż są zapewnienia dyrekcji , że będzie robione wszystko, by wygenerowane straty nie przekraczały wartości amortyzacji. W sp. rozbudowy szpitale również zostały podjęte działania. Właśnie wyłoniono wykonawcę, który przygotuje  dokumentacje rozbudowy szpitala. Trwają rozmowy z samorządami gminnymi w kwestii ich partycypacji w koszty tej rozbudowy, której rozpoczęcie planuje się na koniec 2013 roku, kontynuację na 2014 i zakończenie na 2015 rok.

Łukaszewski niestrudzenie dopytywał dalej - Jakie mamy gwarancje, że szpital nie będzie miał strat?- Są przykłady szpitali powiatowych, które nie generują strat- odpowiada P. Sitek -  wynika z tego, że taki szpital jak nasz może również prosperować, nie generując długu.

Łukaszewski nie ustępował i atakował dalej  - Dziś mamy takie czasy, że pieniędzy na szpital jest coraz mniej, a nie coraz więcej  więc jakie mamy gwarancje że długu w naszym szpitalu nie będzie?   - po czym zawyrokował - Nie ma sensu zadłużać się na szpital i brać milionów od gmin, bo nie wiadomo co będzie dalej i wszystko może pójść na marne.

Nie po raz pierwszy spotykamy się z czarnowidztwem H. Łukaszewskiego. Pamiętamy, jak na początku  poprzedniej kadencji przewidywał on rychły koniec Powiatu Obornickiego. Minęło wiele lat i proroctwa te się nie spełniły. Z powyższego wynika, że dziś Łukaszewski podobnie postrzega sytuację obornickiego szpitala, przewidując najbardziej czarną wersję wydarzeń.

Aktywność radnych na sesji (i nie tylko) bardzo nas cieszy. Szkoda tylko, że nie zawsze idzie ona w parze z merytoryczną i gruntowną wiedzą o temacie, a jedynie z opozycyjnym popisem i bezwzględną, choć nieuzasadnioną negacją działań koalicji. A może powód aktywności radnego był zupełnie inny...np. obecność podczas sesji kamery Telewizji Wielkopolskiej, albo tajemnicze ustalenia z nie pochlebną staroście, prasą lokalną?

Brygida Małecka 



Źródło:


Gorące tematy



Dołącz do nas. Oborniki Online na:

Twitter logo Facebook logo


Bogać się, rozwijaj swoje umiejętności, poprawiaj relacje z rodziną i przyjaciółmi korzystając z wiedzy ekspertów.
Kliknij, aby zobaczyć więcej ciekawych pozycji książkowych.

Ocena tego artykułu: -2 (+0 , -2)


|   Polecam   |   Nie polecam   |  

Komentarze:

Marek
Data: 10.10.2012 10:20:16

Ci to mają lekką robotę.


Dodaj komentarz

Imię:


Komentarz:






Najnowsze tematy
Gorące tematy
Gorące dyskusje

STATYSTYKI ARTYKUŁÓW

Dzisiaj przeczytano: 1914

Wczoraj: 1113

Ogółem: 13 071