Data: , Źródło: Dzień Dobry Oborniki, Oborniki

Tydzień obchodów Dni Obornik rozpoczął się gigantyczną dawką Kultury przez duże "K". W poniedziałkowy wieczór 25 czerwca, park OOK zmienił się w sceny teatru ulicznego.  

Z inicjatywy Katarzyny Adamczak, znanej już z kreowania sztuki ambitnej i magicznej, obornicka publiczność mogła celebrować widowiska teatralne o zróżnicowanym wymiarze. W nastrój tego wieczoru,  przebrany w długą czarną pelerynę i sugestywny cylinder, wprowadzał Marcin Samolczyk.

Na pierwszej scenie pojawił się teatr "Misterium Ognia" z Leszna. Trzech młodych ludzi przy dźwiękach egzotycznej ale niezwykle charyzmatycznej muzyki dało popis tańca z ogniem, który z założenia w swej specyfice posiada tajemnicę i magię. Spektakl ten wizualnie oczarował licznie (mimo fatalnej pogody), przybyłą publikę i wprowadził w nastrój celebracji do kolejnego spektaklu, zaprezentowanego przez trupę "To my" z Rogoźna.

Kolejny, zupełnie inny w swej wymowie, występ Rogozińskich artystów tym razem zmusił widownie do samodzielnego myślenia i interpretacji.  Obraz, ukazujący fobie ludzkie ich słabości i inne strony opętania i uzależnienia był niezwykle dojrzały i niósł ze sobą konkretny przekaz, który mógł być odbiciem lustrzanym, otaczającej nas rzeczywistości.  Rogoziński teatr tak wciągnął widownię w treść prezentowanego widowiska, że coraz większy ziąb oraz nasilająca się ulewa nie zmusiła jej do odejścia. Również aktorów nie przestraszyła pogoda i do końca każdy z nich odegrał swą rolę. Paradoksalnie, rzęsisty deszcz fenomenalnie konweniował ze scenerią i treścią spektaklu.

Niestety, tym razem nie udało się do końca wygrać z aurą i trzecie, przygotowane na ten wieczór, widowisko w wykonaniu młodych aktorów Katarzyny Adamczak z grupy "Fintifluszka" trzeba było odwołać. Szkoda, bo przedstawienie pt. "Nauka latania", zaprezentowane w Obornikach dwa razy zyskało już swą popularność i  zasłużyło sobie w pełni na to, by zobaczyła je jak najszersza rzesza miłośników teatru.  

Szkoda, bo wielu widzów bardzo chciało to zobaczyć pierwszy i kolejny raz. Szkoda, bo przygotowanie nocy teatru ulicznego kosztowało wiele wysiłku i pracy a nie udało się jej pokazać w całości. Szkoda, bo kultura teatralna w naszym mieście, choć jest na razie niszową, ma już swoich wiernych miłośników. Wierzymy jednak, że jeszcze tego lata "Fintifluszka" pokaże swój spektakl w scenerii ulicznej i nadrobi to, czego nie pozwalała zaprezentować jej kapryśna aura w poniedziałkowy wieczór, 25 czerwca.

Brygida Małecka  



Źródło:


Gorące tematy



Dołącz do nas. Oborniki Online na:

Twitter logo Facebook logo


Bogać się, rozwijaj swoje umiejętności, poprawiaj relacje z rodziną i przyjaciółmi korzystając z wiedzy ekspertów.
Kliknij, aby zobaczyć więcej ciekawych pozycji książkowych.

Ocena tego artykułu: +0 (+0 , -0)


|   Polecam   |   Nie polecam   |  

Komentarze:

Brak komentarzy użytkowników.


Dodaj komentarz

Imię:


Komentarz:






Najnowsze tematy
Gorące tematy
Gorące dyskusje

STATYSTYKI ARTYKUŁÓW

Dzisiaj przeczytano: 1914

Wczoraj: 1113

Ogółem: 13 071