Data: , Źródło: Obornicka Gazeta Powiatowa

W 2008 roku na oddział chirurgii Szpitala Powiatowego w Obornikach przywieziono pacjenta z bardzo skomplikowanym złamaniem ręki, dokładnie dwóch kości z przemieszczeniem i jak się później okazało podwichnięciem stawu łokciowego, czego lekarz prowadzący nie zauważył lub do błędu nie chciał się w późniejszym okresie na konsultacjach przyznać. W trakcie operacji pacjentowi założono blachy i kilka śrub, niestety mimo późniejszej rehabilitacji ręka nie wracała do sprawności, a zamiast tego pojawił się ogromny ból.  

Mężczyzna bojąc się o swoją rękę udał się najpierw do obornickiego szpitala na konsultację, tam powiedziano mu, że wszystko jest w jak najlepszym porządku i potrzeba czasu na dojście do sprawności. Niestety ból narastał, a mężczyzna postanowił prywatnie udać się do różnych specjalistów w Poznaniu, obawiając się całkowitej utraty sprawności. Tam powiedziano mu, że bez kolejnej operacji się nie obędzie, bowiem ręka została źle złożona w Obornikach, a poza tym lekarze nie zauważyli zwichnięcia kości łokciowej. Kolejne operacje w poznańskich szpitalach przeprowadzane przez najlepszy zespół specjalistów w Polsce oraz wielogodzinne rehabilitacje, wszczepienie w łokieć endoprotezy, nie przyniosło zamierzonych rezultatów. Ręka nadal pozostawała niesprawna. Ostatecznie lekarze z Poznania po dwóch latach walki i 6 kolejnych operacjach uznali, że część łokcia i nadgarstka należy w dużym stopniu unieruchomić, ograniczyć zakres ruchu i uratować chociaż część sprawności ręki, a następnie orzekli niepełnosprawność.

Mężczyzna, który przed wypadkiem czynnie uprawiał sport, w tym m.in. grę w tenisa ziemnego, windsurfing czy grę w koszykówkę,  w ciągu dwóch lat stał się inwalidą z orzeczeniem niepełnosprawności ruchowej ręki, która składana była po wypadku właśnie w Szpitalu Powiatowym w Obornikach. Załamany całą tą sytuacją mężczyzna postanowił ubiegać się o odszkodowanie za złe poskładanie ręki i doprowadzenie do niepełnosprawności. Gdy doszło do wypadku, dyrektorem szpitala był Stanisław Dobrzycki, a z problemem teraz przyszło się zmierzyć Małgorzacie Ludzkowskiej. Niestety pani dyrektor, jak nam się udało dowiedzieć, zamiast starać się sprawę załatwić polubownie, postanowiła prawdopodobnie w swoim już znanym niektórym pracownikom stylu pójść na noże!

Niestety to właśnie przez błąd lekarski właśnie w szpitalu obornickim nastąpiły poważne powikłania, które doprowadziły do tego, że mimo podjęcia wielokrotnych prób "naprawienia" ręki nie udało się jej usprawnić we właściwy sposób.

Gdyby problem zauważono w odpowiednim momencie, nie lekceważąc go, dziś bohater naszego artykułu mógłby nadal czynnie uprawiać sport. 

Sprawy nie można jednak bagatelizować, bowiem mężczyzna stara się o pół miliona złotych zadośćuczynienia za krzywdę w związku z błędem lekarskim.Taka kwota może postawić szpital w bardzo złej sytuacji finansowej, a tematem chyba powinien zainteresować się także organ prowadzący szpital, czyli Powiat Obornicki.

  



Źródło:


Gorące tematy



Dołącz do nas. Oborniki Online na:

Twitter logo Facebook logo


Bogać się, rozwijaj swoje umiejętności, poprawiaj relacje z rodziną i przyjaciółmi korzystając z wiedzy ekspertów.
Kliknij, aby zobaczyć więcej ciekawych pozycji książkowych.

Ocena tego artykułu: +0 (+0 , -0)


|   Polecam   |   Nie polecam   |  

Komentarze:

Gość
Data: 18.10.2010 10:36:04

Obornicki Szpital powinien być zamknięty bo nic tam porządnie nie potrafią zrobić prócz dać 10 kroplówek. Opieka i leczenie straszne i to nie tylko moja opinia bo znam wiele osób które podzieliły by takie zdanie.


młody
Data: 18.10.2010 13:08:03

A ja mam odmienne zdanie!
Odpowiedzialność powinien ponieść lekarz a nie szpital -
Co wracamy do zbiorowej odpowiedzialności!
Urzędnicy też powinni ponosić odpowiedzialność indywidualną.


mieszkanka
Data: 18.10.2010 23:43:46

To niestety nie ostatnie żądanie zadośćuczynienia od szpitala, moja ciocia w podobnej sprawie będzie walczyć o utratę sprawności w tym właśnie szpitalu.


Zen
Data: 19.10.2010 11:09:17

A napisz coś więcej o co chodzi


PELA
Data: 19.10.2010 16:01:53

wine powinien poniesc lekarz jak nie umie operowac nie powinien byc lekarzem . a nie naraza ten biedny szpital . przez jednego lekarza szpital ma zepsuta opinie .


nil
Data: 19.10.2010 16:29:57

sprawa jest poważna i może przyczynić się do pogorszenia stanu finansów szpitala.Płacić będzie powiat,jeśli chodzi o odszkodowanie,czyli my.


ona
Data: 19.10.2010 22:43:29

Niestety . Brakuje w naszym spzitalu dobrych lekarzy. Nie mowie, ze wszyscy sa zli.. Ale to co sie tam dzieje.. Sama miałam operacje na kolano własnie na oddziale chirurgii i mowiac szczerze kolano mi jeszcze bardziej rozwalili niz naprawili. Coż. Jeszcze dla mnie kompletną głupotą jest to żeby po którejś tam godzinie dzwonic po pomoc medyczną do Rogoźna. Moim zdaniem jest to niepoważne. Juz mnie nic nie zaskoczy co sie dzieje w tym miescie :)


Dodaj komentarz

Imię:


Komentarz:






Najnowsze tematy
Gorące tematy
Gorące dyskusje

STATYSTYKI ARTYKUŁÓW

Dzisiaj przeczytano: 1914

Wczoraj: 1113

Ogółem: 13 071