Data: , Źródło: Obornicka Gazeta Powiatowa

Grzyb, wilgoć, popękane ściany i dziury w suficie. W takich warunkach mieszkają rodziny Pozauciów, Siedleckich i Babichów. Opady deszczu, które nawiedziły nas w piątek i sobotę, niemile zaskoczyły wspomniane rodziny. Do ich mieszkań wpływały litry wody. Wanny, miski i garnki pełniły rolę zbieraczy deszczówki. Ręczniki i szmaty służyły do wysuszania mieszkania.

Pałac w Łukowie to miejsce zamieszkania dziewięciu rodzin. Dziś o tym, że wspomniany budynek znajduje się na liście zabytków, może sugerować wyłącznie tablica pamiątkowa. Widnieje na niej napis "Dla upamiętnienia miejsca pobytu Adama Mickiewicza w setną rocznice jego śmierci 1855-1955". Wszystko wskazuje na to, że niedługo żadnej pamiątki po naszym wieszczu tam nie uświadczymy. Zapomnimy o wizytach Mickiewicza w Łukowie, tak jak nasza władza zapomniała o rodzinach Pozauciów, Siedleckich i Babichów.
Państwo Pozauć walczą z urzędnikami już od kilku lat. Domagają się remontu Pałacu. Jednak nie ma go kto przeprowadzić. Największym problemem, zarówno Pałacu, jak i jego mieszkańców, jest nie uregulowana kwestia stanu własnościowego. Urząd Miejski i Starostwo Powiatowe twierdzą, że budynek nie należy do nich. O rozstrzygnięcie tego konfliktu poproszono wojewodę wielkopolskiego. Starosta, Gustaw Wańkowicz poinformował nas, że decyzją wojewody nasz Pałac jest własnością gminy - mówi Anna Siedlecka, mieszkanka Pałacu. Wydawałoby się, że w takiej sytuacji problem można uznać za rozwiązany. Nic bardziej mylnego, burmistrz Obornik, Anna Rydzewska odwołuje się od tej decyzji. Mieszkańcom przysłała jedynie pismo o treści: Burmistrz Obornik w dniu 27. 04. 2010 roku złożyła odwołanie od decyzji wojewody wielkopolskiego stwierdzającego nabycie przez miasto i gminę Oborniki z mocy prawa mienia skarbu państwa do Krajowej Komisji Uwłaszczeniowej w Warszawie.
Sterta dokumentów, próśb, podań i wniosków. Wszystko bez skutku. W oczach państwa Barbary i Franciszka Pozauciów widać łzy. Tutaj się nie da mieszkać - mówią. Ich słowa potwierdzają: Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków w Poznaniu i Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego w Obornikach. Ten pierwszy stwierdził, że budynek pałacu znajduje się w katastrofalnym stanie technicznym. Podobnie jak druga ze wspomnianych instytucji. Decyzją z dnia 11 marca 2010 roku PINB nakazał zarządcy wyłączenie z użytkowania części budynku Pałacu obejmującej pomieszczenia o stanie zagrożenia bezpieczeństwa ludzi oraz zakazał użytkowania tych części budynku i nakazał wykonanie doraźnych zabezpieczeń. Decyzji tej inspektorat nadał rygor natychmiastowej wykonalności. Problem w tym, że nie ma kto go wykonać. Pałac zagraża bezpieczeństwu swoich mieszkańców. W obawie o swoje zdrowie i życie państwo Pozauć starali się o mieszkanie komunalne od gminy. To właśnie do zadań własnych tej jednostki samorządu terytorialnego należy zaspokojenie potrzeb mieszkaniowych swoich mieszkańców. Jednak wszystkie ich wnioski o takie mieszkanie zostały przez Urząd Miejski odrzucone.
Pomocy w walce o lepszy byt rodzinom udzielił poseł Stanisław Stec. To on w ich imieniu pisał do urzędów, zaciągał informacji, starał się rozwiązać problem. Czekając na rozwiązanie sprawy pani Barbara stara się zabezpieczyć to co w jej mieszkaniu jeszcze pozostało. Wyciera podłogi, odsuwa meble, podkłada miski. Wystarczy wyremontować dach - mówi pan Franciszek. Niedługo będzie zima, jak teraz nic nie zrobią, to zimą wcale - dodaje. Pani Regina Babich również boi się o swoje życie. Sufit w swojej łazience podtrzymuje drewniany kołek. Boje się, że on nie wytrzyma, a wtedy może dojść do tragedii - mówi. Miejmy nadzieje, że urzędnicy się opamiętają i zainteresują ludźmi, których los jest w ich rękach.



Źródło:


Gorące tematy



Dołącz do nas. Oborniki Online na:

Twitter logo Facebook logo


Bogać się, rozwijaj swoje umiejętności, poprawiaj relacje z rodziną i przyjaciółmi korzystając z wiedzy ekspertów.
Kliknij, aby zobaczyć więcej ciekawych pozycji książkowych.

Ocena tego artykułu: +1 (+2 , -1)


|   Polecam   |   Nie polecam   |  

Komentarze:

Ada
Data: 15.08.2010 10:50:19

Wszędzie się leje,wali,smierdzi a ludzie muszą cierpieć tyle lat.Żyją w strachu i lęku przed następną zimą czy przetrwają i przezyją.Ale Panią Burmistrz to nie obchodzi bo zbytnio zabiegana jest i zapracowana przez te chodniki,ronda,pomniki,fontany.Czy ona ma serce i duszę czy ona ma sumienie?


dobre chęci
Data: 16.08.2010 16:06:59

A komu lokatorzy płacą czynsz?Jeśli nie płacą,to niestety są zdani na własne siły.Na remont dachu potrzebne są pieniądze,ale na posprzątanie otoczenia pałacu wystarczą dobre chęci.


nil
Data: 16.08.2010 22:28:42

Coś tu nie gra,bo kiedy można było nieszczęsną dziurę w dachu załatać,to ani mieszkańcy,ani powiat(w imieniu skarbu państwa sprawuje opiekę,tj.ściąga czynsz i jest zobowiązany do remontowania obiektu)żadnego działania nie podjęli.Mam wrażenie ,że pan Pawlik,szef geodezji i dobrze zorientowany w sprawach majątku powiatu,wiedział,co robi.W tej chwili największy kłopot mają mieszkańcy,ale sami sobie winni.


krzysztof
Data: 17.08.2010 08:28:14

Zarząd Miasta i Gminy Oborniki niech się wstydzi bo nawet województwo krytykuje ich postępowania administracyjne.Pieniędzmi szajstają na mniej potrzebne sprawy a tu gdzie potrzebna pomoc dla ludzi już od dawna to na łaskę bożą zdani.Jak można pozostawiać ich samym sobie.


Grzechu
Data: 17.08.2010 15:44:55

Wstyd i hanba zeby tyle budynków rozwalonych w mieście i w okolicy było a młodzi nie maja gdzie mieszkać tylko duszą się jak króliki ze swymi rodzicami.


Antoni
Data: 17.08.2010 23:47:22

Bydło w oborach ma lepiej niż tam w Pałacu w Łukowie.


szarak
Data: 18.08.2010 09:11:34

tak zezwierzęcić człowieka mogą tylko animowane trupy,któych trzeba sie pozbyć z naszego środowiska przywódczego jak najprędzej bo sępy w kabzdy sobie ładują a my musimy na nich robić i patrzeć spokojnie jak im rosną d....y.


Klara
Data: 18.08.2010 15:29:55

Jak mozna dopuścić do takiego stanu zabytek,których tak niewiele znajduje się u nas.Brak konserwacji i remontów przez lata doprowadziła do takiego stanu.Widać niekompetencje na każdym kroku i brak poszanowania nie tylko życia ludzkiego ale i celowe niszczenie dobytku historycznego.


Bartek
Data: 23.08.2010 09:39:30

Właściciela brak i każdy umywa ręcę bo po co je brudzić sobie jak zysku nie będzie.Takie rozumowanie naszych urzędasów.Kasę słoną biorą,kombinują jak się da i gdzie popadnie żeby doszmuchlować sobie więcej.Kiepsko zapowiada się z nimi życie.Bardzo kiepsko.


Dodaj komentarz

Imię:


Komentarz:






Najnowsze tematy
Gorące tematy
Gorące dyskusje

STATYSTYKI ARTYKUŁÓW

Dzisiaj przeczytano: 1914

Wczoraj: 1113

Ogółem: 13 071