Data: , Źródło: Obornicka Gazeta Powiatowa

W jednym z ostatnich numerów Gazety Powiatowej zamieściliśmy artykuł dotyczący podwyżek pensji dla pielęgniarek zatrudnionych w Szpitalu Powiatowym w Obornikach. W artykule tym pisaliśmy również, że mniej powodów do radości mają ratownicy medyczni zatrudnieni w szpitalu, bowiem oni, zgodnie z tym co mówiła dyrektor szpitala Małgorzata Ludzkowska, podwyżek nie otrzymają. "Ratownicy muszą być w gotowości i w tym czasie mogą oglądać telewizję, jeść lody lub robić bałagan, a pielęgniarki nie mogą odejść od pacjentów i mają dużo gorsze warunki pracy" - mówiła Ludzkowska.

Ta wypowiedź właśnie bardzo zbulwersowała ratowników, którzy w minionym tygodniu zwrócili się do naszej redakcji z prośbą o jej sprostowanie. "Czujemy się poniżeni i obrażeni wypowiedzią naszej dyrekcji. Częścią naszej pracy jest oczekiwanie w stanie gotowości na wyjazd, a nie bezczynne leżenie. W tym czasie m.in. przygotowujemy karetki. Karetką jednak nie jeżdżą sami ratownicy, ale także pielęgniarka i lekarz. W naszej pracy powinniśmy cieszyć się zaufaniem społecznym, a takie wypowiedzi tego zaufania na pewno nie budują" - mówili ratownicy. Dodatkowo ratownicy podkreślili, że ich praca stała się dużo cięższa odkąd dyrekcja zwolniła kierowców karetek z wieloletnim stażem, a kierowcami zostali ratownicy medyczni. "Ci ratownicy - kierowcy często nie pochodzą z naszego terenu, nie znają naszego powiatu, co czasem utrudnia pracę" - mówiła jedna z pielęgniarek. "Karetka często jadąc do nagłego wypadku jedzie na granicy prawa, dlatego dużą rolę w bezpiecznym jej dotarciu odgrywali doświadczeni kierowcy, teraz ich nie ma, a my często boimy się jeździć z tymi mniej doświadczonymi" - dodaje jeden z ratowników medycznych.

Powracając jednak do podwyżek, ratownicy zapowiadają, że nie czują się gorszymi pracownikami szpitala niż pielęgniarki i będą chcieli rozmawiać na ten temat z dyrekcją. Jaki będzie jednak efekt tych rozmów - trudno powiedzieć.



Źródło:


Gorące tematy



Dołącz do nas. Oborniki Online na:

Twitter logo Facebook logo


Bogać się, rozwijaj swoje umiejętności, poprawiaj relacje z rodziną i przyjaciółmi korzystając z wiedzy ekspertów.
Kliknij, aby zobaczyć więcej ciekawych pozycji książkowych.

Ocena tego artykułu: +5 (+6 , -1)


|   Polecam   |   Nie polecam   |  

Komentarze:

Marek
Data: 04.12.2009 09:36:54

Nawet jeśli byłaby to prawda to pracodawca nie może się w taki sposób wypowiadać się o pracownikach. Widać, że przygotowanie tej Pani do pracy na takim stanowisku jest mizerne. Nie można w taki sposób deprecjonować swoich pracowników.


Anita
Data: 06.12.2009 14:09:56

To wszystko co w artykule napisano to prawda.Nic nie robią,robotę odwalają,tolerują tylko rodziny znajomych i sprawują nad nimi należyta opiekę
Opryskliwi dla pacjentów-wręcz wulgarni.
Picie kawy to nie jest przestępstwo nawet w pracy,ponieważ każdy ma swoje upodobania i potrzeby.Także zjedzenie placka,czekoladki czy lodów nie przeszkadza pacjentom.
Ale jeśli chodzi o wykonywanie samej pracy i rzetelnośc wobec wszystkich pacjentów to faktycznie jest coś nie tak jak być powinno i to już od dłuższego czasu.


Joan
Data: 06.12.2009 21:22:04

Pani Anita to chyba pisze żeby pisac, bo jakoś nie nawiązała do tematu. Skoro nic nie robią to po co są, prawda? A wyobraża sobie Pani co by byo, gdyby ich nie było??? Prosze sie nad sobą zastanowic, a swoją drogą dla narzekających, wszędzie dobrze gdzie nas nie ma...Trzbeba było zostac ratownikiem medycznym, bylibyście najlepsi...


Sebastian
Data: 07.12.2009 15:08:48

Mój ojciec przed śmiercią ,temu trzy m/ce-leżał w szpitalu obornickim.Odwiedzaliśmy go wszyscy cała rodzina i cos na ten temat możemy powiedziec bo człowiek cuchnął,miał zaczerwienienia na skórze i do tego jeszcze w tej nocy co zmarł prosił personel o lek przeciwbólowy jak nam powiedział pacjent obok leżący na tej salce.Przyszła owszem pani pielęgniarka poprawiła poduszkę i te słowa (dziadek da radę jest mocny).Nikt mu leku nie podał wtenczas ani zastrzyku żeby ulżyć jego cierpieniu.


Remixx2
Data: 07.12.2009 23:59:05

no właśnie!!!!!więc bez takich ani rusz a z takimi pewna gleba.


xxx..,
Data: 23.12.2009 00:10:36

Mam pytanie .gdzie wszyscy dzwonią w chwilach zagrożenia życia i zdrowia ?Więcej szacunku dla ludzi którzy narażają swoje zdrowie a nieraz i życie niosąc pomoc innym Społeczeństwo jest tylko informowane o wpadkach pogotowia a nikt nie mówi o tysiącach innych wyjazdów w których udzielono pomocy Jest bardzo przykre że w taki sposób traktuje się ratownictwo


kuba
Data: 23.12.2009 11:52:03

Dzięki doświadczeniu i zaangażowaniu pracownikom pogotowia mój serdeczny kolega żyje (mimo dwukrotnej reanimacji) wielkie podziękowania dla wszystkich, którzy się do tego przyczynili ,począwszy od pani która przyjmowała zgłoszenie (pełen profesionalizm), ratownika, pielęgniarki i oczywiście lekarza (panie Macieju dzięki!!!!!)
A pani dyrektor niech siebie posłucha!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


Jarek W.
Data: 25.12.2009 14:30:57

Pomijajac poprzednie tematy(mniej dla mnie istotne),chcę dodać własną opinię na ten temat.
Otóż,z relacji Pani Dyrektor istnieje jakiś wizerunek prawdy,odnośnie niekonsekwencji personelu i braku kontroli na tym obszarze.
Obiektywnie nic niemam do sekcji ratowniczej i nijakiego Pana Maćka,którego osobiscie nie miałem okazji poznać,a więc bez urazy Panie Kubo.


Dodaj komentarz

Imię:


Komentarz:






Najnowsze tematy
Gorące tematy
Gorące dyskusje

STATYSTYKI ARTYKUŁÓW

Dzisiaj przeczytano: 1914

Wczoraj: 1113

Ogółem: 13 071