Data: , Źródło: Obornicka Gazeta Powiatowa

Znawcy tematu przestrzegają przed bardzo groźną rośliną występująca na łąkach, pastwiskach, przydrożach, brzegach strumieni i rowów a noszącą nazwę Barszcz Sosnowskiego.

Jak tę roślinę rozpoznać? Wygląda całkiem niewinnie, posiada biały drobny kwiatostan i okazałe liście lecz kontakt z nią jest niezwykle niebezpieczny. Wystarczy przypadkowe zetknięcie a roślina ta wywołuje uczulenie na promienie słoneczne i prowadzi do niebezpiecznych oparzeń a w końcowym efekcie do brzydkich blizn. Objawy poparzenia pojawiają się z dwunastogodzinnym opóźnieniem dlatego nie czekając na reakcję organizmu należy bezzwłocznie szukać pomocy u lekarza.

W naszej okolicy Barszcz Sosnowskiego zauważony został w okolicy Chodzieży tuż przy ujęciu wody. Ekolodzy apelują do instytucji i osób prywatnych, na których terenie roślina ta się pojawiła, by odpowiednio zabezpieczone służby dokonały zbioru i spalenia tej niebezpiecznej dla naszego zdrowia rośliny.



Źródło:


Gorące tematy



Dołącz do nas. Oborniki Online na:

Twitter logo Facebook logo


Bogać się, rozwijaj swoje umiejętności, poprawiaj relacje z rodziną i przyjaciółmi korzystając z wiedzy ekspertów.
Kliknij, aby zobaczyć więcej ciekawych pozycji książkowych.

Ocena tego artykułu: +4 (+4 , -0)


|   Polecam   |   Nie polecam   |  

Komentarze:

Ofiara
Data: 03.07.2006 00:00:23

''brzydkie''? to co ta roslina moze zrobic ze skora- slowo bzydkie to grube niedopowiednie!


Minobi
Data: 04.07.2006 00:49:11

Uważajcie na tą rośline! 3 tyg temu natknąłem sie na barszcz w czasie koszenia trawy. Poparzenia nie zeszły do dzisiaj i nie wiem kiedy zejdą!! Wyglądają strasznie. Wizyta u lekarza nic nie dała.... Na skórze pozostały okropne brązowe plamy i rozległe blizny :/


espresso
Data: 17.08.2006 09:00:23

Bedac dzieckiem bawilismy sie w sklep,a kwiaty tej rosliny nazywalismy "kalafiorem",ale nie pamietam,żeby coś się nam dzialo.Może dlatego,że to byly niskie roslinki...


Marcin 29 lat
Data: 22.08.2006 22:20:31

To jest bardzo niebezpieczna roślina. Powoduje rozległe oparzenia skóry i wrzodziejące zmiany. W razie wdychania pyłku tej rośliny, dochodzi do poparzeń dróg oddechowych. Lepiej nie mieć kontaktu z tą rośliną a gdy się ją dostrzeże, omijać ją z daleka.


Buczynski
Data: 28.11.2006 16:26:26

Juz 2 razy natknalem sie na ta rosline. Zawsze miala minimum 2 metry! Kiedys musialem przejsc przez gaszcz tych roslin.Nie bylo to przyjemne...


Mloda525
Data: 28.02.2007 21:11:24

nigdy bym nie powiedziała ze ta roślina jest tak niebezpieczna,miałam z nia doczynienia ale nic mi sie nie stało, moze dlatego ze nie miala nawet pol metra


Mika
Data: 25.05.2007 16:39:08

Wczoraj poparzyłam sie ta roślina, ale nie mam pojecia jak....ale wiem,że dzisiaj mam przeogromne bąble na ręce i nodze, jakbym oblała sie wrzątkiem....Mówie wam UWAŻAJCIE


help32
Data: 27.05.2007 17:02:01

To było straszne . Duze wodne bąble goiły sie przez dwa tygodnie . Zadne leki i masci nie pomagaja ... Pantenol - oto jedyny srodek, ktory doskonale wnika przez naskórek i dociera do głębokich warstw skóry właściwej. Szkoda ze tak pozno na to wpadłam monie nie miałabym az takich blizn !!!!


Kaśka
Data: 10.06.2007 19:01:42

Tez chyba miałam z tym kontakt i nic mi nie było. Może są jakieś groźne odmiany? U mnie tego specjalnie nie ma, ale wie ktoś jak to działa na zwierzęta? Mój kot lubi chadzać dziwnymi trasami i nie chcę żeby się poparzył czy coś...


r0kx
Data: 19.06.2007 23:41:48

Zcesc z Was pisze , ze miała doczynienia z tą rosliną i nic wam nie było, to niemozliwe! nawet kiedy roslina jest młoda działa parzaco na skóre.
Byc moze mieslicie doczynienia z łopianem , który jest podobny ( liscie) ;)


Bungrav
Data: 11.07.2007 11:17:47

Barszcz to nienaturalna roślina, która w Polsce jest likwidowana ;]. Ale na Białorusi, w Rosjii jest ona bardzo częsta!


wiki
Data: 22.07.2007 10:11:12

U mnniie ta roślina rośnie nad rzeką. Moja koleżanka zerwała kiedyś liść i zaczęła sie nim bawić. Na drugi dzień trafiła do szpitala z popażeniami. Do dziś ma okropne blizny...( nawet nie wiecie jak to boli...)


*=mŁoDa=*
Data: 23.07.2007 10:52:03

słuchajcie ja też oparzyłam sie barszczem i poszłam do lekarza przepisał mi maść PIMAFUCORT i kazał smarować nia 7 dni miejsca poparzeń a potem po tych 7 dniach ALANTANEM, po pimafucorcie znacznie sie poprawiło plamy są o wiele bledsze i sie kurczą moze to jest lekarstwo


Kesi
Data: 28.07.2007 15:54:20

Uwaga barszcz pojawił się w tym roku w okolicach Brzegu Dolnego.Potworna roślina właśnie ją wykaczowałam i będę palić,a miejsce po niej spryskam "randapem".Może się już nie pojawi mam nadzieję.


Sylwia
Data: 17.08.2007 17:12:47

W tym roku podczas letniego wypoczynku na Podhalu grupa dzieci poparzyła się barszczem. Nie ważne czy ma on pół metra czy nie... zawsze można się nim poparzyć. Oparzenia wychodzą najdalej po 24 h i należy się niezwłocznie zgłosić do lekarza. Na początku oparzenia przypominają czerwone ślady po podrapaniu, nastepnie zamieniają się w bąble, które pieką i bolą. Poparzenia rozwija się w kontakcie z wodą i słońcem dlatego też osoba poparzona powinna unikać przez pewnien czas wody i słońca. Jedno z dzieci miało wielkiego bąbla na udzie, którego tzreba było usunąć hirurgicznie. Co prawda rana się goi, ale bardzo powoli... Lekarz u którego później chłopiec był z rodzicami powiedział, że same maście nie wystarczą i że powinien brać leki doustnie.
Także proszę o rozwagę. Barszcz jest dosłownie wszędzie...nie tylko na Padhalu i okolicach... ze względu na jego małe wymogi co do gleby na której rośnie można go spotkać wszędzie. A spotkanie z nim może być bardzo bolesne i mało przyjemne...


Sylwia
Data: 17.08.2007 17:19:25

Jeszcze jedno... młody barszcz można pomylić z dzikim koprem, dlatego lepiej omijać szerokim łukiem i barszcz i dziki koper... mam nadzieję, że moje informacje komuś się przydadzą i kogoś uratują przed spotkaniem z tą straszną rośliną. Choć swoją drogą... ktoś powinien się tym zainteresować... były przypadki kiedy to na skutek spotkania z barszczem osoba poparzona umierała... (chodzi o poparzenie dróg oddechowych) bardzo proszę jeszcze raz o rozwagę.
pozdrawiam:)


Ona
Data: 20.08.2007 19:26:26

moja znajoma tez miała starcie z tą roślina przy koszeniu trawy na działce , strasznie wygladała rece nogi same bable ale smarowała sie maścią na recepte - detreomycyna 1% i łykała do tego antybiotyk - dotur 100 mg po paru dniach wszystko ładnie zeszło ranki zasuszyły sie i sladu nie ma :)


lek
Data: 22.04.2008 16:34:43

to zalerzy od organizmu jak zadziała na atak kwiata,więc u nie ktorych nic niw widać a co nie którzy wyglądają strasznie. Leczenie jest długie. niekiedy pozostają nawet blizny.


Ed
Data: 23.06.2008 09:57:34

No właśnie, u osób uczulonych reakcja można być bardzo silna, a u innych niemal żadna. Zależy to też od pogody - związki są wydzielane przez roślinę intensywniej przy słonecznej i upalnej pogodzie, natomiast słabiej przy pochmurnej i zimnej.

Łatwo pomylić barszcz Sosnowskiego z innymi barszczami, których to jest wiele gatunków. W pełni identyfikowalny robi się dopiero od pewnego wieku, a już szczególnie wtedy, gdy zaczyna się robić większy od innych, czyli powyżej 1,5 m. Zwykły barszcz, jakiego pełno jest wokół to niegroźna roślina, nie rośnie powyżej 1-1,5 m. I to właśnie jej jest najwięcej, można więc się pomylić. Najlepiej oczywiście nie ryzykować i nie dotykać każdej podobnej rośliny, by się przekonać, czy to właśnie ta.

Wycinanie i koszenie nic nie daje, barszcze odrastają bardzo intensywnie do skutku. A skutkiem jest dla nich wydanie nasion - gdy to zrobią, giną. Stąd też jedną z metod walki na małą skalę jest zamykanie kwiatostanów szczelnie w foliowych woreczkach, by zapobiec rozsiewaniu nasion. Roślina wtedy wydaje nasiona i ginie sama, nie powiększając swojej populacji. Niestety, barszcz Sosnowskiego wydaje nasiona po 2-3 roku życia, albo i później, więc trochę to niestety trwa.


Ed
Data: 23.06.2008 10:37:47

Zapomniałem napisać, że najczęściej stosowaną metodą staje się stosowanie środka RoundUp 360SL, który to można stosować jako mazacz, więc bez ryzyka rozsiewania go na inne rośliny. Ten preparat dość skutecznie potrafi poradzić sobie z barszczem Sosnowskiego, bywa często polecany.


Tomasz
Data: 02.07.2008 22:29:06

Kiedyś, jak poszedłem nad małą rzekę Chrząstawę na Pomorzu w celach ornitologicznych, napotkałem nad jej brzegiem wielki i "dziwny" busz, którego jeszcze w życiu nie widziałem, gdyż zazwyczaj chodziłem tam w przedwiośniu i zimą, kiedy jeszcze ta roślina nie daje o sobie znać. Na początku byłem zaskoczony, bo...poczułem się jak w lesie tropikalnym...a potem już przestraszony ze względu na rozmiary. Nie pamiętam jaka była pogoda, ale pamiętam tylko że nie dotykałem tej rośliny pomimo tego, że wszedłem "lekko" wgłąb tego "dziwnego" buszu.


Tomasz
Data: 02.07.2008 22:36:20

A kiedy wróciłem i opowiedziałem tę" przygodę" mojej mamie, która jest farmaceutką, dowiedziałem się już prawdy o barszczu i dodatkowo zajrzałem do internetu, żeby dowiedzieć się czegoś więcej. Natknąłem się na barszcz Mantegazziego- niezwykle niebezpieczny chwast. Krótko pisząc: miałem szczęście, że nie miałem bliskiego kontaktu z rośliną.

P.S. A mogło być naprawdę ze mną źle...


Daga
Data: 05.07.2008 22:15:54

Ja słyszałam że kilka chłopaków zerwało ten barszcz .Barszcz miał 3 metry długości i był jak gruba rurka. Więc chłopacy zaczeli się nimi bic i trąbić w nie. Po trzech dniach zaczeły się im pokazywać wielkie bęble na : rękach nogach, a nawet na tważy.Musili pojechać do szpitala i jeszcze długo nie wyjdą. Ponoć jak jest od 25 do 30 stopni celcjusza to one pażą 30 cm od siebie. Teraz unikam Barszczu jak ognia. WAM TEŻ NIE POLECAM ICH DOTYKAĆ !!!


Basia
Data: 05.07.2008 22:23:56

Ja równiez juz poraz drugi miałam przygodę z tą rosliną. Pierwszy raz ok. 4 lata temu i mam blizny na przedramieniu do dzisiaj. A ok 2 tygodnie temu po powrocie ze spaceru nad rzeką Czarną w Rytwianach ( woj. świetokrzyskie) za uważyłam oparzenia na nodze w okolicy kolana. Teraz są to już specherzone , czerwone i silnie swędzące smagnięcia do złudzenia przypominajace oparzenia. Wiem napewno , ze to ta roslina. I równiez ostrzegam przed kontaktem z tym diabelstwem bo goi sie długo i zostawia blizny.


marta
Data: 14.07.2008 23:25:58

moje dziecko ostatnio oparzyło reke ta rośliną :( wyszly mu wielkie bąble wypelnione jakby wodą! tragedia! udalismy sie do chirurga ktory postanowil przebic bąble igłą :( wygladalo to juz nieco lepiej.Jednak opinie co do przebijania ich sa rożne :/ po przebiciu smarowalismy mu reke maścią,panthenolem i rywanolem ( taki żółty płyn).Najlepiej zawinąć rane aby nie doszlo do zakażenia! Jednak pediatra zalecil jeszcze podanie leków alergicznych.Po kilku dniach zasmarowalismy rane fioletem i wszystko zeszło,jednak pozostała blizna :(


magda
Data: 11.07.2009 15:47:25

dzieki wam wiem naprawdę co mi dolega,jest to niebezpieczna roślina i uwarzajcie na nią!!!jestem już popażona 2 tydzien i żaden lekarz nie wie co mi jest wydałam multum pieniedzy na wizyty i leki_ niepotrzebnie!!!


arek
Data: 14.07.2009 00:44:34

no to wpadłem, właśnie smaruję oparzenia po niedzielnym kontakcie z barszczem.Natknąłem się na bardzo duże skupisko tej rośliny za pałacem w Niegolewie (woj. wielkopolskie) rzeczywiście są bardzo okazałe, również poczułem się jak w tropikach, nigdy wcześniej nie miałem z tym do czynienia.Widok oszołamiający,lecz w domu przerażenie, zwłaszcza że byliśmy z dziećmi. minął jeden dzień i tylko ja mam oparzenia, ale też złamałem łodygę. Mam nadzieję że na tym jednym oparzeniu się skończy.


tadek
Data: 17.07.2009 22:34:17

Wczoraj kosiłem "podkaszarką" wokół tych roślin.
Dziś budzę się rano i mam zaczerwienione ręce i bable z wodą.
Zaczyna powoli swędzieć ... ja pitole


Julka
Data: 05.08.2009 21:22:10

Ja ostatnio byłam na Podhalu. Pewnego słonecznego dnia moja kuzynka poszła z rodzicami zdobywać szczyty a ja ze swoimi rodzicami poszłam zwiedzać Białego Dunajca ,bo pomyśleliśmy czemu mielibyśmy zmarnować taki ładny dzień ,więc poszliśmy. Poszliśmy nad rzeke ,,Dunajec,, i tam zobaczyliąmy Barszcz Sosnowskiego. Moja mama mówi tak: Zobaczcie jaki duży Koper. A ja tak sobie pomyślałam taki duży koper? Nie możliwe.A za chwile tata powiedział ,że to nie koper tylko Barszcz Sosnowskiego. Za kilka minut doszliśmy do takiego zejścia nad rzeke porzucaliśmy kamieniami i poszliśmy dalej za kilka minut droga się skończyła i musieliśmy wrucić za chwile nie zauwarzyłam Barszczu i ukułam się nim po chwili powiedziałam mamie ,że mnie coś kłuje za kilka minut zaczełam krzyczeć ,bo tak mnie szczypało ,mama miała chusteczki i pobiegła do rzeki by je namoczyć i mi je przyłorzyła tata zaczął chodzić i szukać czy przypadkiem mnie nie ugryzła żmija. A potem miałam lekkie ukłucia.


FDAS
Data: 16.08.2009 18:24:09

Julka nie ukułaś sie o jeżyne :D


orinoko
Data: 06.09.2009 16:25:05

wczoraj sie poparzylam,ale na szczescie nic mi nie jest:)popieklo postraszylo,i spokoj,ale w takie chaszcze w krotkich spodenkach...no coment


Dana
Data: 02.04.2010 21:54:35

Kilka lat temu mój partner jak nigdy dotknął mnie w rowek na pupie . Zdziwiłam się co on robi, bo tak nigdy nie robił. Rano w łózku znlazłam kawałek tekturki.Widocznie na tej tekturce żeby siebie nie poparzyć miał kawałek barszczu. Gdy zaczęło mnie swędzieć skojarzyłam ten fakt, i domysliłam się że on mnie musił czymś poparzyć. Wtedy nie wiedziłam że to mógł być ten barszcz. Myślałam że to mógł być jakiś środek chemiczny. Juz minęło chyba z 4 lata, i ja niczym nie mogę tego wyleczyć. Wziąż mnie swędzi i rosną nowe bąble.Byłam u dermatologa ale nie rozpoznał tego własciwie bo ja nie wiedziałam wtedy że to był barszcz.Teraz Wstydzę się iść do lekarza bo jak mu powiem że to moj partner mnie posmrował chyba barszczem. Ale chyba w końcu muszę powiedzieć o tym fakcie.Bo bardzo mi to dokucza i brzydko wyglada jak bym nie dbała o siebie.Tak mnie naznaczył mój były bo już z nim nie jestem tak mi dokuczał na różne sposoby. A ja go tak kochałam.


Jessica
Data: 04.06.2010 01:06:39

Przez przypadek zdarzyło się tak że oparzyłąm się barszczem. I to jeszcze na górnej części stopy:( Rana strasznie się wolno się goi i strasznie mnie boli:( Niepokoi mnie to że rana się strasznie paprze:(


Sylwia
Data: 14.06.2010 13:38:39

też miałam zetknięcia z tym barszczem.....to jest okropne takie pryszcze bolesne iwogóle;/ byłam u lekarza ale mam nadzieje że to zejdzie szybko.


AndySixX
Data: 26.06.2010 23:56:01

Tez miałem przygodę z tym barszczem a wystarczyło że tylko liść mnie lekko musnoł i po dniu bąble ... na szczęscię jest ich mało ;/


ANIA
Data: 09.07.2010 21:26:57

Moja mała córeczka podczas zabawy w wojowników (długimi pałkami barszczu )wraz z rówieśnikami poparzyła sobie rączki i nóżki. Rany wyglądały u wszystkich dzieci okropnie. Z czasem wygoiły się, jednak zostały liczne brązowe blizny (widoczne po opaleniu). Wiele metod kosmetycznych, dermatologicznych próbowałyśmy aby plamki brązowe zniknęły. Proszę o radę. Może ktoś już przez to piekło tak jak my przechodził? Może ktoś z Państwa zna metodę , która pomogła by pozbyć się mojej dorastającej już córeczce brązowych plamek?. Z góry dziękuję


Lena
Data: 23.07.2010 14:22:38

ja równiez zostalam poparzona co prawda nie wiem czy to napewno ta roslina ale z tego co tutaj pisza to objawy sa bardzo podobne . byłam dzis u lekarza dostalam tylko preparat do spryskiwania . nie wiem czy pomoze...


wkurzony
Data: 24.07.2010 13:28:27

Ja tak,że poparzylem sie tym swinstwem ;//
Kosilem podkaszarka trawe wtedy jeszcze nie wiedzialem co to jest ten barszcz.Nastepnego dnia wyskoczyly mi bable na przedramieniu ale je przebilem i sie zagoilo ae zostaly blizny.
jednak za kilka dni znowu spotkalem ten cholerny barszcz i znowu sie poparzylem tym razem pod pacha;// na poaczatku mialem rane ok 1cm srednicy,jednak dzisiaj po kilu dniach rana ma juz z 5 cm srednicy:( i pojawiaja sie nowe bable :(( obrzydliwie to wyglada.nie moge niczym tej rany zagoic, nie wiem co zrobic mysle zeby udac sie do lekarza.
powiem jedno,NIE ZBLIZAJCIE SIE NAWET DO TEJ ROSLINY .


basia
Data: 13.08.2010 11:47:29

jest straszna mnie poparzyla na plecach i mam teraz dwav brzydkie babkle ostrzegam przed ta roslina


Daniel
Data: 24.08.2010 21:36:26

słuchajcie 3 dni temu poparzyłem się tą rośliną nad morzem! chce zwrócić uwagę że nie tylko występuje on gdzieś w polsce lecz nad morzem również! Dokładnie w miejscowości przybrzeżnej Trzęsacz! oparzenia są 2-3 stopnia..


Jusko
Data: 04.10.2010 21:38:15

Niechcący pomyliłem tę właśnie roślinę Barszcz Sosnkowskiego z niewinnym dzikim koprem w czasie wyprowadzania pieska na spacer. Skutki okazały się opołakane: Otarłem się " niewinnie" ręką sądzac że to dziki koper. na rezultaty nie trzeba był długo czekac ! Rana jatrzyła sie ponad pol roku. Do dziś mam blizny! Tępić tę paskudną roślinę maxymalnie.


aga
Data: 25.08.2011 17:10:16

ja i moja córka tez jestesmy ofiarami tej rośliny na poczatku tylko zadrapania a po dwóch dniach bąble i ból.Najlepsze jest to że jej nigdzie nie widziałam dowiedzialam sie ze nie trzeba sie dotknąć wystarczy przejść obok bo wytwarza wokół siebie toksyny i nimi tez sie można poparzyć.Aż się boje co dalej będzie z raną jaka blizna zostanie. Ludzie uważajcie na nią szczególnie nad rzeką!


Ingrid
Data: 10.10.2011 18:32:05

Te osoby które nie poparzyły się tą rośliną najwidoczniej miały kontakt z o wiele łagodniejszym Barszczem Zwyczajnym :)


Hubertus
Data: 15.07.2012 22:41:57

Witam, ja pomimo iż miałem spotkanie z barszczem sosnowskiego wczesniej niestety załatwiłem się powtórnie , na następny dzień po mocno zaczerwieniony ślad i to pomimo przemycia wodą zaraz po kontakcie z sokiem i schowaniu się do pomieszczenia, kolejny dzień bąble i poparzenie 2 stopnia niestety nie obyło się bez lekarza, uważajcie na tą roślinę, ja niestety z obawy o własne dzieci muszę ją sukcesywnie niszczyć , ale to walka z wiatrakami, gdyż u sąsiadów za płotem mam plantację a oni mają to w d.... byłem na prelekcji odnośnie barszczu i dowiedziałem się, że w klasyfikacji roślin w naszym ukochanym państwie jest to roślina mocno rozprzestrzeniająca się a nie szkodliwa dla zdrowia więc państwo polskie nie ma obowiązku niszczenia tej rośliny więc urzędnicy nie mają zamiaru nic z tym robić


PiotrMDJW
Data: 25.07.2012 20:57:55

Szkoda że dopiero jak się w nią wpakowalem to o niej czytam. Bo wczoraj jezdzilem rowerkiem i nie przypominam sobie zadnych ukąszen jakichś robali a na łydce dzisiaj rano miałem małe lekko swędzace plamki a wieczorem powstały w tych miejscach paskudne bomble staram sie nie drapać zeby nie narobic sobie jeszcze większych bliz skoro piszecie że takowe będą. Dziadostwo!!


magda
Data: 12.08.2012 13:54:09

moj pięcioletni syn prawdopodobnie popażył się tym świństwem byliśmy u dermatologa ale bez skutku rana dalej jest i nie goi się a nawet pojawjają się ropne krostki ///////pomocy co robić.


Dodaj komentarz

Imię:


Komentarz:






Najnowsze tematy
Gorące tematy
Gorące dyskusje

STATYSTYKI ARTYKUŁÓW

Dzisiaj przeczytano: 1914

Wczoraj: 1113

Ogółem: 13 071